Publicystyka Fizykon.org |
|
|
Komentarze, felietony - archiwum |
|
|
|
Czy oprogramowanie Open Source niszczy rynek?Na stronach Wirtualnej Polski pojawił się przedruk interesującej wypowiedzi jednego ze znanych twórców oprogramowania (twórca słynnego Tetrisa). Osoba ta, pracująca nad nowymi grami uważa, że oprogramowanie oferujące za darmo to, co inni muszą wyprodukować dzięki inwestycjom finansowym niszczy rynek, zniechęca do rozwoju oprogramowania i w ogóle należy ocenić je negatywnie. Czy ma rację? Z jednej strony - faktycznie - z punktu widzenia kogoś, kto ma wyłożyć pieniądze na rozwój jakiejś technologii pojawianie się konkurencyjnego rozwiązania darmowego oznacza, że powinien bardzo przemyśleć swój krok. Bo zapewne na swojej inwestycji nie zarobi. Czyli zapewne nie powstanie firma, która by wyprodukowała jakiś nowy program, a potem go sprzedała i zarobiła na tym. Programiści nie zarobią, inne osoby też, zaś klienci nie będą mieli jakiegoś produktu. Czyżby same straty? Jednak z drugiej strony... Do momentu upowszechnienia Open Source mieliśmy sytuację, że firma, która wypuściła produkt i go wypromowała miała później zapewnione łatwe dochody. Trudno jest przebić takiego zasiedziałego na rynku monopolistę, to on pilnował, żeby wcześniej opracowane rozwiązania były jak najdłużej niedostępne dla innych. To mu się opłacało, bo żył sobie jak "pączek w maśle". Jednak w takiej właśnie sytuacji rynek nie rozwija się właśnie z racji braku konkurencji - wszak cała ta maszyneria promowania nowych standardów (na stare są licencje i/lub patenty) wymaga sporych nakładów finansowych, które muszą się zwrócić. Generuje to rynek rozwiązań drogich i faworyzuje wielkie firmy, które co prawda nie tworzą nic istotnie nowego dla klientów, ale za to są w stanie obsłużyć sferę absolutnie dla użytkownika zbyteczną - sferę praw patentowych, licencji, rozbudowanego marketingu i całej masy innych spraw generujących znaczne koszty, a nie dających żadnej korzyści dla końcowego użytkownika. Tymczasem w przypadku wielu rozwiązań programistycznych, od strony
informatycznej sprawa jest w miarę prosta i zespół sprawnych
programistów w kilka miesięcy może stworzyć sensowne rozwiązanie do
zasiedziałego na rynku programu. Więc dlaczego mamy płacić za coś,
co ktoś chciałby oddać darmo?... Michał Dyszyński 12.03.2008 |